Poniżej wybór z ostatnich dwóch lat. Przy każdej realizacji podajemy metraż, zakres i rzeczywisty czas — nie ten obiecany na starcie.
Punkt wyjścia. Mieszkanie odebrane od dewelopera w stanie surowym zamkniętym. Klienci wprowadzali się z drugiego końca Polski i mieli sztywną datę — przeprowadzka była już opłacona na 12 września.
Co zrobiliśmy. Pełne wykończenie: gładzie na zero, wylewki, płytki wielkoformatowe w łazience, panele w pokojach, zabudowa kuchenna na wymiar, nowe punkty elektryczne w salonie i oświetlenie LED w suficie podwieszanym.
Efekt. Oddane 10 września, dwa dni przed terminem. Kosztorys z 4 czerwca i faktura końcowa różniły się o zero złotych. Klienci polecili nas dalej dwóm sąsiadom z tej samej klatki — obie realizacje są dziś w tej galerii.
Ekipa weszła w poniedziałek, wyszła dokładnie w dniu, który był w umowie. Nikt nie prosił o dopłatę ani razu.
Marta K. — mieszkanie 54 m², Psie Pole
Robili nam łazienkę i kuchnię. Codziennie zdjęcia na WhatsAppie, zero pytania co się dzieje.
Andrzej W. — dom, Wojnów
Po dwóch ekipach, które nas zawiodły, wreszcie normalni ludzie. Polecam bez wahania.
Olena S. — apartament 71 m², Grabiszyn
Pokaż nam rzut albo zdjęcia — powiemy, ile to potrwa i ile będzie kosztowało.